Wybierając rękodzieło nie kupujesz rzeczy. Nabywasz czyjąś pasję, wyobraźnię, kawałek serca, kawałek duszy.

- So Simply -

środa, 21 czerwca 2017

wczoraj dobrałam się...

... do ostatniej przesyłki od I kropka i od razu chciało mi się coś zrobić :)




czwartek, 15 czerwca 2017

wzięło mnie...

... na Agateriowe róże i beże :) Koniec roku w wydaniu (raczej) kobiecym. Ale w końcu to mocno sfeminizowana profesja.




sobota, 3 czerwca 2017

znów ślubnie...

... bo sezon ślubny się rozkręca. Od czasu, gdy spróbowałam zabawy z foamiranem, moje kwiatki wciskają się na kartki:)





piątek, 2 czerwca 2017

czwartek, 1 czerwca 2017

czwartek, 25 maja 2017

całkiem szkolne...

... podziękowanie, na nowej galeriowej kolekcji :)




poniedziałek, 22 maja 2017

niedziela, 21 maja 2017

okazyjnie chyba...

...kupiłam foamiran, jak się okazało do formowania na zimno. Jeszcze z takim nie miałam do czynienia. Trochę mnie to zaskoczyło. Nie przeszkodziło mi to jednak w eksperymentowaniu. To ten duży kwiat. Musze chyba wybrać się na naukę do Liny.




wtorek, 16 maja 2017

jak zaczęłam ciąć...

... galeriowe witraże, to nie mogłam skończyć. Efektem tego cięcia jest kolejna kartka na Dzień Matki.




raz jeszcze kobieca...

... pięćdziesiątka. Tym razem błękitno-turkusowy "paryski szyk" :)





czwartek, 11 maja 2017

tym razem kartka dla...

... pięćdziesięciolatki :) Trochę się nawycinałam. No, i kwiatki własnej produkcji w nie umieściłam.

 

środa, 10 maja 2017

coraz bardziej lubię...

... foamiran. I coraz częściej w moich pracach pojawiają się własnoręcznie robione kwiaty. Tutaj w eleganckiej (tak mi się przynajmniej wydaje, haha) kartce ślubnej.




poniedziałek, 8 maja 2017

niedziela, 7 maja 2017

komunijny ciąg...

... dalszy. Nadal bawię się tekturkami i nadal kleję gronka :)



sobota, 6 maja 2017

komunia - majowy...

... #1. Tym razem tekturkowo i monochromatycznie prawie :)



wtorek, 2 maja 2017

zaproszenia w grupie...

... a nie w w prototypie wyglądają zdecydowanie lepiej :)






sobota, 29 kwietnia 2017

zupełne nie rozumiem...

... określenia "rycząca czterdziestka", gdy można tę magiczną granicę tak fajnie opisać :)