... to kolejna odsłona warsztatów z Art Dorota. Na okładce kwiaty z foamiranu mojej produkcji :)
Wybierając rękodzieło nie kupujesz rzeczy. Nabywasz czyjąś pasję, wyobraźnię, kawałek serca, kawałek duszy.
- So Simply -
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samo życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samo życie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 czerwca 2021
niedziela, 9 marca 2014
napisy komunijne...
... sobie szykuję. Na razie siedzenie w tym gustownym bucie mało przyjemne jest :(
Więc, żeby odciągnąć posępne myśli próbuję coś przygotować na leżąco. Przydadzą się jak forma wróci. Tymczasem, kto rozpoczął już sezon komunijny może się poczęstować. Mam tylko mały kłopot. Nie wiem dlaczego ładne białe tło napisów tutaj jest szare. Ktoś poradzi co zrobić?
Jedyne, mam nadzieję, stworzenie cieszące się z mojej kontuzji to Fiśka. Całe dnie spędza na moim łóżku.
Etykiety:
fiśka,
free digi,
komunia,
samo życie
wtorek, 31 grudnia 2013
walczę...
... z jakimś przebrzydłym wirusem, siedzę a właściwie leżę w domu Na pociechę dorwałam się do komputera brata, bo mój laptop padł przed świętami.
Chcę wszystkim podziękować za głosy oddane na mnie w plebiscycie. W I etapie wylądowałam na 23 pozycji z 366 głosami. Oceniam to jako bardzo dobry wynik. W końcu aktualnie jest 272 polskich medalistów paraolimpijskich. Bez Was, zwłaszcza bez aktywnej pomocy rodziny scraperek, mojej siostry i Henia takiego wyniku by nie było. Reszta w rękach Kapituły.
I jeszcze pomyślności w Nowym Roku Wam życzę!
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
klimatów ślubnych...
... ciąg dalszy. Po raz pierwszy wykorzystałam metalowy kwiatek z craftmanii :)
A na deser świąteczna Fiśka...
... i nie Prima Aprilisowy wcale widok za oknem :(
Pozdrawiam świątecznie :)
niedziela, 31 marca 2013
piątek, 20 kwietnia 2012
dziś znalazłam coś...
... czego powinnam nauczyć się, ale mimo starań słabo mi wychodzi.
Skąd się biorą ci "życzliwi", którzy bezinteresownie potrafią podnieść nam ciśnienie? W ostatnich dniach znów takich dwoje się znalazło... ech...
A może znacie receptę?
sobota, 1 października 2011
ten *** blogger...
... najgorsze słowa cisną się na usta, chociaż używam ich na prawdę rzadko:(
Od dobrych kilku dni mam kłopoty z zamieszczaniem komentarzy na innych blogach. A tu ciągle tyle pięknych prac, które mnie zachwycają.
Czy zrobiłam coś nie tak? Czy Wam również przytrafiają się takie przygody?
Od dobrych kilku dni mam kłopoty z zamieszczaniem komentarzy na innych blogach. A tu ciągle tyle pięknych prac, które mnie zachwycają.
Czy zrobiłam coś nie tak? Czy Wam również przytrafiają się takie przygody?
Dobrze, że chociaż pogoda jest bardzo bardzo ok:)
I takiego słoneczka wszystkim na dziś i jutro życzę:)
***
Pojawia się taki komunikat:
Wykryto następujące błędy:
Input error: Cookie value is null for FormRestoration
***
Pojawia się taki komunikat:
Wykryto następujące błędy:
Input error: Cookie value is null for FormRestoration
poniedziałek, 12 września 2011
baby boom i wyzwania
Ostatnie dni nie były łatwe i stały nieustającą opieką nad moją mamą, która potknęła się o tak mądrze zamontowany odbojnik przed drzwiami wejściowymi.
Wszyscy się o to potykali, wszyscy narzekali ale deweloperowi oczywiście to nie przeszkadzało:( Gdyby nie zgłoszenie niebezpiecznego miejsca do nadzoru budowlanego, to do dziś nikt od wykonawcy nie kiwnąłby palcem w tej sprawie. Mamy Wam nie pokażę, bo chyba byłaby skrępowana upublicznianiem jej zasiniaczonej twarzy i całego przedramienia.
Ale dziś jest nieco lepiej, więc mogłam skończyć rozpoczętą kilka dni temu kartkę z serii baby boom.
A tutaj wyglossowane oczęta i grzechotka:)
Bardzo spodobało mi się takie ułożenie tasiemki i z pewnością częściej to wykorzystam:)
I znów tę kartkę zgłaszam na UHK-owe pasiaste wyzwanie :) Kartka pasuje również na wyzwanie z kolorowaniem stempelków, ale nie mogę znaleźć bloga, na którym ogłoszono to wyzwanie:( Może ktoś mi pomoże?
Miłego i bezpiecznego dnia Wam życzę:)
*
Już wiem od kogo zgapiłam ułożenie tasiemek:)
To silence.
Etykiety:
baby boom,
samo życie,
wyzwania
środa, 9 lutego 2011
tradycyjne spotkanko...
... i tradycyjne zajęcie, mniej więcej o tej porze roku, kilku przyjaciółek i jednego kierownika :) zgadnijcie co robiliśmy? to nie jest trudne zadanie...
poniedziałek, 19 lipca 2010
pokój standard czy pokój syf i brud (cyt. Aga)?
Zobaczcie jakie warunki pobytu zaproponował nam Dom Zdrojowy w Ciechocinku :( Cena doby z wyżywieniem, tylko nie spadnijcie z krzeseł, 130,- zł). Gdy zgłosiłyśmy nasze uwagi w recepcji usłyszałyśmy, że to pokój klasy standard!!! Postanowiłyśmy z przyjaciółką, przed upływem pierwszej doby, że się wynosimy, zażądałyśmy pełnego zwrotu kosztów, złożyłyśmy reklamację, napisałyśmy do różnych instytucji konsumenckich. Nie usłyszałyśmy nawet słowa przepraszam. Obciążono nas kosztami pierwszej doby.
W najgłębszej komunie nie mieszkałam w takich warunkach w sanatorium.
Wystrzegajcie się tego miejsca. Pokażcie wszystkim, którzy mogą tam trafić. Ciechocinek jest przereklamowany!!!
Pozdrawiam - Basia

Subskrybuj:
Posty (Atom)









































