... z pewnością będzie naznaczone przygotowaniami do świąt Bożego
Narodzenia.
Wczoraj po raz pierwszy, we
Wszystkich Świętych, maszerowałam a nie jechałam na cmentarz. 6 km w nogach to
miałam z pewnością. Pracowałam na ten wyczyn od czterech miesięcy J Kto
mnie zna wie, że mam powód do dumy J
Ale po obiedzie padłam jak przysłowiowa kawka. Wieczorem jednak wzięło
mnie na kartkowanie i oto efekt…
Dla wytrwałych zaglądaczy mały prezencik - moje digi napisy do kartek świątecznych. Częstujcie się jeśli macie ochotę:)
Dziś wizyta na jeszcze jednym cmentarzu, ale wieczorkiem mam zamiar znów trochę pobawić się papierem.