... i powoli się zapełnia:) Najbardziej cieszy mnie głęboka szuflada na papier. Nareszcie wiem jaki i ile go mam.
Z płytkich szufladek na dziurkacze też się cieszę:) Nareszcie nie będę przerzucała zawartości głębokiej szuflady, żeby znaleźć jeden mały dziurkacz.
I maszyna do szycia nie stoi na podłodze:)
Wszystko zasłonięte drzwiami przesuwnymi czyli jak trzeba pod ręką. Jednak przy tym zagospodarowywaniu postanowiłam, że dorobię dwie szufladki na dziurkacze i dwie-trzy dodatkowe półki.
Chociaż lokum poszczególnych przydasi ciągle się zmienia, a niektóre jeszcze nie znalazły swojego miejsca, to i tak nigdy nie miałam takiego porządku.
Miłego wieczoru Wam życzę,
a ja lecę mój nowy kącik dalej urządzać:)