Wybierając rękodzieło nie kupujesz rzeczy. Nabywasz czyjąś pasję, wyobraźnię, kawałek serca, kawałek duszy.

- So Simply -

sobota, 31 maja 2014

...powrót do życia

... "porzuconych" wycinanek :) 



Na balkonie coraz ładniej...


... a za płotem pokazuje się bażancik :)






piątek, 30 maja 2014

mój koci paskud...

... obudził mnie o 4:30 dopominając się jedzenia. Przetrzymać miauczenia się nie da, niestety. Teraz paskud śpi a ja piję drugą kawę i pokazuję wczorajszą kartkę.



środa, 28 maja 2014

zapomniałam o pewnej sztuczce...

... ale wyszło nie najgorzej. To eksperymenty z odrzuconymi wcześniej wycinankami :)




wtorek, 27 maja 2014

jak prawie zawsze...

... daleko idące odstępstwo od pierwotnego pomysłu. Na bazie tej czerwieni i szarości miała powstać kartka dla mojej rodzicielki na niedawne święto. Ale jakoś ciężko mi to połączenie wyglądało. Zaczęło się mieszanie papierów, przydasi i kartka na Dzień Matki wyszła całkiem nie czerwona. 
Ale przygotowane elementy przecież muszą być wykorzystane. Część znalazła się na tej kartce. Druga część czeka jeszcze na swoją kolej.




I użyty napis do częstowania się :)



niedziela, 25 maja 2014

gotowi na...

... jutrzejsze święto? Oto kartka dla mojej mamy :) 
Napis Joligg.




Kartkę zgłosiłam na wyzwanie  Altair Art

sobota, 17 maja 2014

Dzień Matki...

...  wszedł w fazę przygotowań. Napis od Joligg.



A naszego lenia trudno było dziś wyprosić z łóżka.  





czwartek, 15 maja 2014

dziś świętuje Zosia...

...  a więc kartka dla Zosi oraz wykorzystany w kartce napis :)





środa, 14 maja 2014

wtorek, 13 maja 2014

obiecany...

... chrzest po raz czwarty :) I jeszcze jedna grafika od Malgodii :)



chrzest po raz trzeci...

... będzie i po raz czwarty :)




sobota, 10 maja 2014

piątek, 9 maja 2014

kartka na chrzest po raz pierwszy...

... bo będzie jeszcze jedna :) Wykorzystałam grafikę, którą dawno temu przesłała mi Malgodia :)




wtorek, 6 maja 2014

poniedziałek, 5 maja 2014

efekt uboczny..

... warsztatów on-line z Enczą, które miały miejsce około dwóch miesięcy temu. To było na początku leczenia mojego złamania. Wystartowałam ambitnie, ale po godzinie odpadłam. Elementy leżały chyba zbyt długo, bo dziś wyszło zupełnie coś innego niż w początkowym projekcie. Ale wyszło nie najgorzej chyba. 





sobota, 3 maja 2014